Reakcje w roztworach wodnych: pH, hydroliza i iloczyn rozpuszczalności
Dział, w którym sam wynik liczbowy pH znaczy mniej niż uzasadnienie, skąd się wziął odczyn roztworu.
Dział obejmuje hydrolizę soli i jej wpływ na odczyn roztworu, teorię kwasów i zasad Brønsteda wraz z parami sprzężonymi, zobojętnianie oraz iloczyn rozpuszczalności jako narzędzie do przewidywania, czy osad się wytrąci.
Najczęstsza strata punktu to podanie odczynu roztworu bez wskazania jonu odpowiedzialnego za hydrolizę: odpowiedź stwierdza, że roztwór jest kwasowy albo zasadowy, ale nie nazywa jonu, który z wodą reaguje.
Przy iloczynie rozpuszczalności rubryka wymaga porównania obliczonego iloczynu stężeń z wartością graniczną, a nie samego wyliczenia stężeń — wniosek o wytrąceniu osadu musi z tego porównania wynikać.
Co obejmuje dział
Dział zaczyna się od tego, co dzieje się z substancją po rozpuszczeniu w wodzie. Elektrolit rozpada się na jony: mocne kwasy, mocne zasady i większość rozpuszczalnych soli robią to całkowicie, słabe elektrolity tylko częściowo. Jak daleko zaszedł ten rozpad, opisują dwie wielkości. Stopień dysocjacji mówi, jaka część cząsteczek rozpadła się na jony, i zależy od stężenia: po rozcieńczeniu roztworu słabego kwasu rośnie, co opisuje prawo rozcieńczeń Ostwalda. Stała dysocjacji w danej temperaturze od stężenia nie zależy, dlatego właśnie nią porównuje się moc kwasów i zasad. Kwasy, które mogą oddać więcej niż jeden proton, dysocjują stopniowo, a każdy kolejny etap zachodzi w mniejszym stopniu niż poprzedni. Wartości stałych są w tablicach, z których wolno korzystać na egzaminie.
Druga grupa zadań opiera się na teorii Brønsteda. Kwas oddaje proton, zasada go przyjmuje, a kwas, który oddał proton, staje się zasadą z nim sprzężoną. Para sprzężona różni się więc dokładnie jednym protonem, co ułatwia sprawdzenie własnej odpowiedzi. Niektóre drobiny, na przykład woda albo anion wodorowęglanowy, zależnie od partnera reakcji oddają albo przyjmują proton i nazywa się je amfiprotycznymi. Z kwasowością roztworu wiąże się skala pH. Cząsteczki wody w niewielkim stopniu przekazują sobie protony, a iloczyn stężeń jonów oksoniowych i wodorotlenkowych ma w danej temperaturze stałą wartość, nazywaną iloczynem jonowym wody. Wynika z niego, że w danej temperaturze pH i pOH sumują się zawsze do tej samej liczby. Dla mocnych kwasów i zasad pH liczy się wprost ze stężenia, a przy słabych potrzebna jest jeszcze stała dysocjacji. Barwa wskaźnika, takiego jak fenoloftaleina czy oranż metylowy, pozwala ocenić odczyn bez pehametru.
Trzecia grupa to odczyn roztworów soli i reakcje kwasów z zasadami. Sól mocnego kwasu i mocnej zasady, o ile nie jest wodorosolą, daje roztwór obojętny. Jeśli sól pochodzi od słabego kwasu i mocnej zasady, jej anion przyjmuje proton od cząsteczek wody, w roztworze przybywa jonów wodorotlenkowych i odczyn staje się zasadowy. Jeśli pochodzi od mocnego kwasu i słabej zasady, kation oddaje proton wodzie i odczyn jest kwasowy. Ten proces nazywa się hydrolizą. Gdy z wodą mogą reagować oba jony soli albo jej anion jest amfiprotyczny, jak w wodorosolach, ta prosta reguła nie wystarcza. Odczyn zależy wtedy od tego, która z reakcji zachodzi w większym stopniu, a rozstrzyga to porównanie stałych dysocjacji z tablic. Reakcja zobojętniania jest podstawą miareczkowania, w którym do badanego roztworu dodaje się porcjami roztwór o znanym stężeniu, aż liczby moli reagentów zgodzą się z równaniem reakcji. Ten moment to punkt równoważnikowy. Krzywa miareczkowania pozwala odróżnić kwas mocny od słabego, bo przy miareczkowaniu słabego kwasu mocną zasadą odczyn w punkcie równoważnikowym jest już zasadowy. Do tej grupy należą też zadania o mieszaniu kwasu z zasadą w ilościach niestechiometrycznych, gdzie odczyn wyznacza reagent użyty w nadmiarze.
Ostatnia grupa to reakcje strąceniowe i iloczyn rozpuszczalności. Równanie reakcji w roztworze można zapisać w trzech formach. Cząsteczkowa podaje pełne wzory substancji, jonowa pełna rozpisuje na jony mocne elektrolity, a jonowa skrócona pomija jony, które wychodzą z reakcji niezmienione. Słabe elektrolity, gazy i osady zostają w równaniu jonowym w postaci niezdysocjowanej. Iloczyn rozpuszczalności to iloczyn stężeń jonów w nasyconym roztworze trudno rozpuszczalnego elektrolitu, soli albo wodorotlenku, z wykładnikami równymi współczynnikom z równania jego dysocjacji. Osad wytrąca się wtedy, gdy iloczyn stężeń jonów obecnych w roztworze przekroczy tę wartość. Po zmieszaniu dwóch roztworów stężenia jonów trzeba najpierw przeliczyć na nową, większą objętość. Iloczynów rozpuszczalności elektrolitów o różnym składzie nie porównuje się wprost, bo zależność między iloczynem a rozpuszczalnością zmienia się z liczbą jonów, na które elektrolit się rozpada.
Za co przepadają punkty
Odczyn uzasadniony samym odczynem
Zdanie „roztwór jest zasadowy, bo ma wysokie pH” powtarza tezę innymi słowami, więc egzaminator uzna je za niewystarczające. Uzasadnienie ma podać przyczynę, a w roztworze soli przyczyną jest reakcja konkretnego jonu z wodą i to, jakich drobin w jej wyniku przybywa. Tak samo przepada punkt, gdy odpowiedź asekuruje się dwoma odczynami naraz: jeśli obok poprawnego wariantu stoi błędny, nie liczy się żaden z nich.
Równanie w innej formie, niż chce polecenie
Gdy polecenie wskazuje formę jonową skróconą, równanie cząsteczkowe punktu nie daje, nawet zbilansowane i opisujące właściwą reakcję. Forma jest częścią polecenia, tak samo jak opisana w nim reakcja. W zapisie skróconym zostają drobiny, które rzeczywiście reagują, a jony obecne po obu stronach w tej samej postaci się pomija. Zdawka ustala formę zapisu kodem i podaje modelowi oceniającemu, czy zgadza się z formą wymaganą w poleceniu.
Ładunek, który się nie zgadza
W równaniu jonowym bilansuje się dwie rzeczy: liczbę atomów każdego pierwiastka i sumę ładunków po obu stronach strzałki. Równanie z dobrą liczbą atomów i różnymi ładunkami stron jest niezbilansowane i punktu nie dostaje, bo polecenie zapisu w danej formie obejmuje też bilans masy i ładunku. Dopuszczalne są za to współczynniki ułamkowe i wielokrotności najprostszych. W zdawce bilans masy i ładunku liczy kod, a model oceniający dostaje wynik jako gotowy fakt.
Błąd we wzorze drobiny z pary sprzężonej
Kwas i sprzężona z nim zasada różnią się jednym protonem, więc wzór zasady ma o jeden atom wodoru mniej, a jej ładunek jest o jeden niższy. Zgubiony ładunek przy anionie albo proton dopisany nie tej drobinie daje błędny wzór, a przy wzorach zasady oceniania nie uznają parafrazy ani domysłu, co autor miał na myśli. Odpowiedź z rolami zamienionymi miejscami, czyli z kwasem wpisanym tam, gdzie polecenie chce zasady, też punktu nie dostaje.
Wniosek o osadzie bez porównania
Obliczony iloczyn stężeń jonów sam niczego nie rozstrzyga. Wniosek, że osad się wytrąci albo nie, musi wynikać z zestawienia tej liczby z iloczynem rozpuszczalności, a polecenie „rozstrzygnij” wymaga obu części: rozstrzygnięcia i uzasadnienia. Liczy się też sama wartość. W schemacie oceniania takiego zadania błędna wartość iloczynu zeruje rozwiązanie, a poprawna wartość z błędną jednostką zabiera jeden punkt. Błędną wartość daje na przykład liczenie ze stężeniami sprzed zmieszania roztworów.
Jeden kwas opisany zamiast dwóch porównanych
Pytanie o to, który z dwóch kwasów jest mocniejszy, wymaga zestawienia obu. Zdanie opisujące tylko jeden z nich, jego stałą dysocjacji albo pH roztworu, mogłoby równie dobrze dotyczyć drugiego, więc porównaniem nie jest. Sprawozdanie CKE podaje taką odpowiedź jako przykład braku porównania. Za mało jest też samo stwierdzenie, że jeden kwas dysocjuje w większym stopniu. Stopień dysocjacji zmienia się ze stężeniem, więc takie porównanie coś rozstrzyga dopiero wtedy, gdy dotyczy roztworów o jednakowym stężeniu.
Wartość pH bez drogi do niej
Przy obliczaniu pH oceniana jest droga od stężenia jonów do logarytmu. Wynik inny niż w kluczu nie przekreśla rozwiązania, jeśli wynika z poprawnej metody i widać, jak go policzono, bo wynik zależy od zaokrągleń przyjętych po drodze. Wynik podany dokładniej, niż wymaga polecenie, też punktu nie traci. Z samą liczbą jest odwrotnie: poprawne pH wpisane bez toku obliczeń punktu za metodę nie dostaje.
Zadania maturalne z chemii: pH i hydroliza soli — co sprawdzamy w Twoim rozwiązaniu
- Czy odczyn roztworu jest uzasadniony przez wskazanie jonu ulegającego hydrolizie.
- Czy wniosek o wytrąceniu osadu wynika z porównania z iloczynem rozpuszczalności, nie z samego obliczenia stężeń.
- Czy para sprzężona kwas–zasada jest wskazana poprawnie, zgodnie z teorią Brønsteda.
Przykład: jak wygląda ocena jednego rozwiązania
Zadanie wymyślone na potrzeby tej strony, nie pochodzi z arkusza CKE.
Polecenie. Przygotowano wodny roztwór fluorku sodu. Określ odczyn tego roztworu i uzasadnij odpowiedź. Reakcję, od której zależy ten odczyn, przedstaw równaniem w formie jonowej skróconej.
Rozwiązanie uczniaOdczyn zasadowy.Aniony fluorkowe przyjmują protony od cząsteczek wody. Powstaje słaby kwas HF, a w roztworze przybywa jonów OH⁻, więc jest ich więcej niż jonów H₃O⁺.NaF + H₂O ⇌ HF + NaOH
Ocena krok po kroku: 1 z 2 pkt
Odczyn i jego przyczyna 1 z 1 pkt
Odczyn jest określony i ma przyczynę: wskazany jest jon, który reaguje z wodą, i drobiny, których w roztworze przybywa. Związek przyczyny ze skutkiem jest pełny, więc punkt zostaje.
Równanie w formie jonowej skróconej 0 z 1 pkt
Policzone kodem: Równanie zbilansowane, zgadzają się masa i ładunek. Forma zapisu cząsteczkowa, a polecenie wymaga jonowej skróconej.
Reakcja jest właściwa i zbilansowana, ale zapisana cząsteczkowo, choć polecenie prosiło o formę jonową skróconą. Forma należy do polecenia, więc punkt przepada. Wystarczyło napisać F⁻ + H₂O ⇌ HF + OH⁻, bez jonów sodu, które w reakcji nie biorą udziału.
Gdyby uzasadnienie brzmiało tylko „roztwór jest zasadowy, bo ma pH większe od 7”, powtarzałoby tezę zamiast podać przyczynę i przepadłby także pierwszy punkt. Rozwiązanie straciłoby wtedy oba punkty, choć żadne jego zdanie nie byłoby chemicznie fałszywe.
Pojęcia z tego działu
- dysocjacja elektrolityczna
- hydroliza soli
- miareczkowanie
- pH
- reakcja zobojętniania
- wskaźnik kwasowo-zasadowy