Zapisz się na listę

Elektrochemia na maturze z chemii: ogniwa, SEM i elektroliza

Dział, w którym trzeba rozstrzygnąć, która elektroda jest anodą, zanim policzy się cokolwiek dalej.

52
zadania w tym dziale
5
pojęć przypisane do działu

Dział obejmuje budowę ogniw galwanicznych, w tym ogniw stężeniowych, obliczanie siły elektromotorycznej, zapis procesów zachodzących na elektrodach oraz elektrolizę roztworów i jej produkty na obu elektrodach.

Najczęstsza strata punktu to zamiana ról anody i katody: kierunek przepływu elektronów rozstrzyga, który proces zachodzi na której elektrodzie, a odwrócenie tego przenosi błąd na cały dalszy rachunek.

Przy doborze półogniwa albo metalu do układu liczy się to, czy wybór nie zmienia procesu zachodzącego na drugiej elektrodzie — zadanie zwykle wymaga zachowania tego samego procesu katodowego przy innym metalu.

Co obejmuje dział

Dział zaczyna się od półogniwa. Najprostsze półogniwo to blaszka metalu zanurzona w roztworze soli tego samego metalu. Bywa też tak, że w roztworze są obok siebie dwie drobiny zawierające ten sam pierwiastek na różnych stopniach utlenienia, a elektrony odbiera albo dostarcza obojętna elektroda, zwykle platynowa. Każdemu półogniwu przypisuje się potencjał standardowy, wyznaczony względem półogniwa wodorowego. Metale ułożone według tego potencjału tworzą szereg elektrochemiczny, z którego da się przewidzieć wynik wielu doświadczeń. Metal o niższym potencjale chętniej oddaje elektrony, więc wypiera z roztworów soli metale o potencjale wyższym. Metale o potencjale ujemnym wypierają wodór z kwasów pozbawionych właściwości utleniających, a metale o potencjale dodatnim z takimi kwasami nie reagują. Pierwsza grupa zadań sprawdza właśnie to: który metal zareaguje z podanym roztworem i dlaczego. Gdy wyparty metal osiada na płytce, zadanie pyta też o jej masę. Zmienia się ona o różnicę między masą metalu, który się na płytce osadził, a masą metalu, który z niej przeszedł do roztworu, a stosunek ich liczby moli wynika z równania reakcji.

Druga grupa dotyczy ogniwa galwanicznego, czyli dwóch półogniw połączonych przewodnikiem i kluczem elektrolitycznym. Klucz przewodzi jony między roztworami, zamyka obwód i nie pozwala roztworom się wymieszać. Bez niego roztwory szybko przestają być obojętne elektrycznie: przy anodzie przybywa kationów, przy katodzie ich ubywa, i prąd przestaje płynąć. Anodą jest półogniwo o niższym potencjale. Na nim zachodzi utlenianie, a uwolnione elektrony płyną przewodem do katody, gdzie zachodzi redukcja. W zapisie schematu anoda stoi z lewej strony, katoda z prawej, a podwójna kreska między nimi oznacza klucz. Polecenia proszą o taki schemat, o równania reakcji na obu elektrodach i o równanie sumaryczne. W tym ostatnim liczba elektronów oddanych na anodzie musi się zgadzać z liczbą elektronów przyjętych na katodzie, dlatego współczynniki przy jonach bywają różne, gdy jony mają różne ładunki. W ogniwie z dwiema blaszkami metali z tych samych równań wynika też zmiana ich masy: anoda traci metal, który przechodzi do roztworu, a na katodzie metal z roztworu się osadza.

Trzecia grupa to siła elektromotoryczna, w skrócie SEM. W warunkach standardowych liczy się ją, odejmując potencjał anody od potencjału katody, więc dla ogniwa, które działa, zawsze wychodzi dodatnia. Potencjały uczeń bierze z tablic, z których korzysta na egzaminie, albo z treści zadania. Zadanie potrafi też iść w drugą stronę: podaje SEM i potencjał jednego półogniwa, a szukany jest potencjał drugiego, który trzeba potem odnaleźć w tablicy. Z tego samego porównania potencjałów wynika kierunek reakcji utleniania i redukcji. Utleniaczem jest postać utleniona z półogniwa o wyższym potencjale, reduktorem postać zredukowana z półogniwa o niższym. Dzięki temu da się przewidzieć, czy reakcja między dwiema takimi parami zajdzie samorzutnie, jeszcze zanim zapisze się jej równanie.

Czwarta grupa wychodzi poza warunki standardowe. Potencjał półogniwa zależy od stężenia jonów w roztworze, dlatego dwa półogniwa z tego samego metalu, zanurzone w roztworach o różnym stężeniu, też tworzą ogniwo. Nazywa się je ogniwem stężeniowym. Wzór opisujący tę zależność zadanie podaje zwykle w informacji wstępnej, a uczeń ma z niego skorzystać: rozstrzygnąć, które półogniwo ma wyższy potencjał, albo ocenić, jak zmieni się SEM po rozcieńczeniu jednego z roztworów. Podobnie zachowują się elektrody porównawcze, na przykład chlorosrebrowa, w której o potencjale decyduje stężenie jonów chlorkowych w otaczającym ją roztworze.

Osobno sprawdzana jest korozja. Żelazo rdzewieje tylko wtedy, gdy ma dostęp jednocześnie do wody i do tlenu. W miejscu, w którym styka się z metalem o wyższym potencjale, powstaje coś w rodzaju bardzo małego ogniwa, a żelazo jest w nim anodą i ulega utlenieniu. Metal o niższym potencjale działa odwrotnie: połączony z żelazem sam staje się anodą i niszczeje zamiast niego. Dlatego powłoka z cynku chroni stal także po zarysowaniu, a zarysowana powłoka z cyny rdzewienie żelaza przyspiesza.

Za co przepadają punkty

Zamienione role anody i katody

Anodą jest półogniwo o niższym potencjale, bo to w nim zachodzi utlenianie. Kto przypisze role odwrotnie, buduje na tej pomyłce całą resztę: umieszcza utlenianie tam, gdzie zachodzi redukcja, odwraca kierunek przepływu elektronów i zapisuje równanie sumaryczne biegnące w złą stronę. Zasady oceniania chemii uznają rozwiązanie oparte na błędnym merytorycznie założeniu za niepoprawne w całości, więc pomyłka z pierwszego wiersza zabiera punkty także za kroki zapisane potem konsekwentnie.

Bilans atomów bez bilansu ładunku

W równaniu sumarycznym ogniwa łatwo przeoczyć ładunek. Zapis, w którym jeden atom miedzi wypiera jeden jon srebra, ma po obu stronach tyle samo atomów, ale po lewej stronie ładunek jest pojedynczy, a po prawej podwójny. Zasady oceniania wymagają bilansu masy i ładunku jednocześnie, a brak któregokolwiek z nich traktują jako błąd metody, nie drobną usterkę. U nas ładunek obu stron liczy kod, a model oceniający dostaje wynik tego liczenia jako fakt.

SEM ze znakiem minus

Siła elektromotoryczna to potencjał katody pomniejszony o potencjał anody, więc dla ogniwa, które pracuje, jest dodatnia. Odejmowanie w odwrotnej kolejności daje tę samą liczbę z minusem, a wynik ze znakiem minus podany dla wielkości dodatniej kosztuje punkt. Podobnie kończy się zgubiony minus przy ujemnym potencjale anody: dwie wartości zamiast się dodać, odejmują się od siebie, wychodzi inna liczba i punkt za wynik przepada.

Sama liczba albo liczba bez woltów

Nawet gdy obliczenie SEM sprowadza się do jednego odejmowania, trzeba je zapisać i pokazać, które potencjały wzięto do rachunku. Zasady oceniania odbierają punkty za brak toku rozumowania także przy poprawnym wyniku końcowym. Drugi warunek to jednostka: liczba bez woltów liczy się jak wynik błędny. Kod odnotowuje brak jednostki osobno od zgodności samej liczby, więc w ocenie widać, który z tych dwóch elementów zawiódł.

Porównanie tylko części potencjałów

Gdy polecenie każe wybrać albo uszeregować metale na podstawie potencjałów, uzasadnienie ma objąć wszystkie półogniwa podane w materiale. Sprawozdanie egzaminacyjne opisuje odpowiedzi, które zestawiały dwa potencjały z czterech i przez to nie dostały punktu. Tak samo słabe jest podanie samego skutku. Zdanie, że metal nie reaguje z kwasem solnym, niczego nie wyjaśnia, dopóki nie stoi za nim porównanie jego potencjału z potencjałem półogniwa wodorowego.

Zła drobina w równaniu połówkowym

Równanie połówkowe, także to zapisane dla elektrody ogniwa, musi zawierać dokładnie te drobiny, które występują w danym układzie i w jego środowisku. Schematy oceniania odrzucają na przykład równanie utleniania w środowisku zasadowym, w którym w miejscu wodorotlenku żelaza pojawił się jon żelaza, i dobrze dobrane współczynniki takiego zapisu nie ratują. Przy elektrodzie zasada działa tak samo. W elektrodzie chlorosrebrowej redukcji ulega chlorek srebra, więc w jej równaniu stoją ten osad i jon chlorkowy, a sam jon srebra wpisany w ich miejsce czyni zapis błędnym. Wzory oceniane są znak po znaku, a zły indeks albo ładunek jonu kosztuje punkt także wtedy, gdy uczeń pomylił się, przepisując wzór z treści zadania. Kolejność jonów w zapisie półogniwa jest za to dowolna.

Strzałka w obie strony

Reakcja w pracującym ogniwie biegnie w jednym kierunku, wyznaczonym przez potencjały półogniw. Gdy polecenie wymaga określenia kierunku przemiany utleniania i redukcji, zapis ze strzałką równowagi zamiast zwykłej strzałki kosztuje punkty. Reguła działa w jedną stronę: w reakcji równowagowej brak strzałki w obie strony punktu nie zabiera. Przy równaniach elektrodowych i sumarycznych ogniwa bezpieczniej więc pisać zwykłą strzałkę od substratów do produktów.

Zadania maturalne z chemii: elektrochemia — co sprawdzamy w Twoim rozwiązaniu

  • Czy anoda i katoda są przypisane zgodnie z kierunkiem przepływu elektronów w ogniwie.
  • Czy obliczenie SEM albo zmiany masy elektrody ma zapisany tok, a nie tylko wynik.
  • Czy dobrane półogniwo lub metal spełnia warunek zachowania procesu na drugiej elektrodzie.

Przykład: jak wygląda ocena jednego rozwiązania

Zadanie wymyślone na potrzeby tej strony, nie pochodzi z arkusza CKE.

Polecenie. Ogniwo galwaniczne zbudowano ze standardowego półogniwa niklowego i standardowego półogniwa srebrowego. Wskaż anodę i katodę, napisz sumaryczne równanie reakcji, która zachodzi podczas pracy ogniwa, i oblicz jego SEM. Przyjmij potencjały standardowe z tablic: Ni²⁺/Ni −0,257 V, Ag⁺/Ag 0,800 V.

Rozwiązanie ucznia
anoda: Ni (utlenianie), katoda: Ag (redukcja)
Ni + 2Ag⁺ → Ni²⁺ + 2Ag
SEM = E°(Ni²⁺/Ni) − E°(Ag⁺/Ag) = −0,257 V − 0,800 V = −1,057 V

Ocena krok po kroku: 1 z 2 pkt

  • Anoda, katoda i równanie sumaryczne 1 z 1 pkt

    Policzone kodem: Równanie zbilansowane, zgadzają się masa i ładunek.

    Nikiel ma niższy potencjał, więc jest anodą i to on się utlenia, a jony srebra redukują się na katodzie. Dwójka przed jonem srebra jest na miejscu: atom niklu oddaje dwa elektrony, a każdy jon srebra przyjmuje jeden. Role elektrod i równanie się zgadzają, punkt zostaje.

  • Obliczenie SEM z jednostką 0 z 1 pkt

    Policzone kodem: Liczba niezgodna z wartością wzorcową. Jednostka zgodna.

    Uczeń odjął potencjał katody od potencjału anody, czyli w odwrotnej kolejności, i dostał SEM ze znakiem minus. Dla pracującego ogniwa ta wielkość jest dodatnia, więc punkt przepada. Poprawnie: SEM = 0,800 V − (−0,257 V) = 1,057 V.

Gdyby przy srebrze zabrakło obu dwójek, czyli Ni + Ag⁺ → Ni²⁺ + Ag, atomy po obu stronach nadal by się zgadzały, ale ładunek już nie: po lewej stronie +1, po prawej +2. Kod oznaczyłby wtedy równanie jako niezbilansowane i przepadłby także pierwszy punkt, bo brak bilansu ładunku jest błędem metody, a nie drobną usterką rachunkową.

Pojęcia z tego działu

  • elektroliza
  • korozja
  • ogniwo galwaniczne
  • potencjał standardowy półogniwa
  • prawa elektrolizy Faradaya
Czego tu nie ma: treści zadań z arkuszy CKE, rozwiązań wzorcowych ani kluczy odpowiedzi. Ta strona opisuje własnymi słowami, czego dotyczy materiał i co sprawdzamy w Twoim rozwiązaniu. Zadania z arkuszy rozwiązuje się w aplikacji, po zalogowaniu.